Rock nie jest tylko wydarzeniem. Jest sposobem myślenia i przeżywania świata. Jest próbą zrównoważenia ducha i ciała. To bardziej wiara niż umysł, w to, że istnieje miejsce, w którym niewinni i nieskrępowani, możemy cieszyć się kawałkiem własnej ziemi.

Wino to siła, wino to pragnienie, wino to przyjaźń ze światem, innym człowiekiem, sobą samym. Wino to muzyka, którą można powąchać, dotknąć i połknąć. Wino to myśl, której nie da się utrwalić, ale można powtórzyć. Wino to brzeg oceanu, który można przybliżyć do ust.

środa, 24 czerwca 2015

PROSTE ZNACZY CZASEM LEPSZE (Svatovavřinecké)

Świat jest smutny. Sąsiad trzaska i szarpie drzwiami. Jak idzie do mamy – raz. Jak na trening – dwa. Rano do pracy – wiele razy, niczym linia melodyczna, której przeszkadza brak początku i brak końca. Ja też się zacinam, szarpię za bezmiar myśli, które nie dają w żaden sposób spokoju. Wracając z lub idąc do. Potem się uspokajam, najgorsze są wyjścia i wejścia, czasem człowiek waży tonę. Czasem proponują mi striptiz, a czasem nagą prawdę. Można tak bez końca. Jedynym początkiem i końcem jest wino, które się otwiera i zamyka w człowieku, jak nieustanna opowieść o nim samym. Wschody i Zachody, wybrzeża i bezkresy. Wszystko to trudno uchwycić i uderzyć pięścią w stół, że tak właśnie jest. Dlatego coraz częściej lubię sięgnąć po wina jak najprostsze, ale z dużą dawką konkretnego owocu, tak by wyciskało serce i radowało duszę. Tak, by sąsiad wreszcie mógł zasnąć i uwierzyć, że jutro też jest dzień. I, że nie trzeba upewniać się - czy świat jest, czy też go nie ma. Może powinien zacząć pić kanadyjskiego Ice Wine’a, bo tam podobno nie zamykają drzwi. Ale uśredniając, czasem proste jest lepsze od krętego.  

Nie chce mi się już pisać…


Wasze Zdrowie! 



Château Topoľčianky 2013 - pić lekko schłodzone (15-16 °C)

1 komentarz: